Jurzysta.com

Internet Explorer vs reszta świata oraz standardy internetowe

28.01.2009

Z ciekawości oglądałem ostatnio statystyki dotyczące przeglądarek, a konkretnie stosunku ilościowego Internet Explorer vs. reszta. O dziwo zobaczyłem że Firefox 3 wysforował się na prowadzenie! Depczą mu po piętach2 ostatnie wersje Internet Explorera: 6 i 7 a tuż za nimi plasuje sie Opera. Ci którzy mnie znają lepiej lub gorzej, wiedzą że jestem zaciekłym przeciwnikiem Internet Explorera. Dlaczego? Powodów jest co najmniej kilka:

  1. Internet Explorer jest zintegrowany z systemem (Windows) i nie da się go zdeinstalować
  2. Jest Był dziurawy jak ser szwajcarski (wersja 7 daje radę w tej kwestii podobno)
  3. Nie jest zgodny ze standardami sieciowymi/zaleceniami organizacji W3

ad 1. Nie lubię jak mi się coś wciska na siłę. Już w Windows 95 była domyślnie zainstalowana przeglądarka. I fajnie. Ale co jeśli nie była mi potrzebna, bo używałem Netscape’a? Zdeinstalować i zaoszczędzić miejsce na dysku twardym? Nie da się. Zapomnij. Możesz mieć dwie. Ale IE nie wywalisz.

ad 2. Swego czasu na wszelkich serwisach zajmujących się bezpieczeństwem informatycznym roiło się od listy błędów i eksploitów powodujących że IE robił wszystko tylko nie to co chcieliśmy. w IE 7 podobno jest lepiej ale nadal nie idealnie.

ad 3. Dobrzy ludzie ze wspomnianej wyżej organizacji zajmującej się standardami takimi jak HTML, CSS czy XML dążą do tego aby na dowolnej przeglądarce dana strona wyglądała tak samo. Chwała im za to i piwo codziennie. Coż z tego! Odkąd zajmuję się stronami www (zaczynałem w 1997 roku, w nieistniejącej już firmie Global Technology Integration) pamiętam że trzeba było sie pilnować tego jak strona wygląda w IE a jak w Netscape (i innych przeglądarkach w późniejszych latach). Ostatnio w większości przypadków pisanie kodu HTML/CSS wygląda tak, że sprawdzamy kolejno w Firefoxie, Operze, Safari, Chrome – jest OK. Odpalamy w Internet Explorerze – ok, rozjechał się nam nagłówek, tabelka, a obrazek jest zupełnie gdzie indziej niż powinien być. A ten panel który powinien się doskonale mieścić po prawej stronie, jednak wyjechał był gdzieś na dół. Dlaczego? Otóż IE ma złe renderowanie tzw. box modelu. Nie są prawidłowo przyjmowane rozmiary oraz parametry padding i margin. W tym artykule znajdziecie więcecj informacji jak to działa w IE.

Z ciekawostek dodam, że wersja beta Internet Explorera 8 prawidłowo przechodzi Acid Test 2 – test sprawdzający poprawną interpretację kodu (X)HTML i CSS. Trzymam kciuki.

Teraz kolejna kwestia: dlaczego Firefox?

Jedyny realny minus jaki znalazłem to pamięciożerność. W chwili kiedy to piszę, po ok 3h surfowania, FF zajmuje mi w pamięci 226 MB, z 6 otwartymi zakładkami. Mniemam że Opera zajęłaby przy tym samym połowę pamięci lub mniej. Nie zmienia to faktu że używając Firefoxa od wersji 0,6 (kiedy to nazywał się jeszcze Firebird) przyzwyczaiłem się do niego do tego stopnia, że polecę go z czystym sumieniem każdemu kto szuka do przeglądania Internetu trochę bardziej wysublimowanego narzędzia niż IE.

A jeśli to was nie przekonało to chociaż może ten obrazek to zrobi ;)

Możesz śledzić odpowiedzi przez kanał: RSS 2.0. Zostaw komentarz lub trackback do swojej witryny.



2 odpowiedzi na wpis pod tytułem “Internet Explorer vs reszta świata oraz standardy internetowe”

  1. 30.01.2009 at 16:42

    Maverick napisał:

    Odnośnie Firefoksa.
    1. Jest oprogramowaniem Open Source. Ja się tak spytam – i co z tego?
    2. Wtyczki… Największa jego siła i… moim zdaniem jednocześnie niedorobiony ich mechanizm. Nie zdarzyło Ci się nigdy, by po update przeglądarki związanym z łataniem jakiejś dziury bezpieczeństwa (skok numeru wersji z 3.x.x.0 na 3.x.x.1) któreś z rozszerzeń nie odmówiło posłuszeństwa? Krew mnie zalewa, jak przy kolejnej takiej aktualizacji się muszę MR Tech Toolkitem bawić. Ja sobie poradzę, Ty też, ale postaw to jakiemuś mało doświadczonemu użytkownikowi. Popatrzy, popuka się w głowę i wyjedzie Ci z tekstem “po cholerę się mam tak bawić, skoro w IE działa?”.
    3. Stabilność. Hmmm. No tu bym polemizował, bo zdarza mi się, że się Firefox ze trzy razy na dzień wypierdaczy. Pytanie tylko, na ile któreś rozszerzenie bruździ.
    4. Pamięciożerność. U mnie przeglądarka odpalona o 9-tej rano zżera teraz 136 MB (jedna otwarta zakładka). Maksymalnie skonsumowała dzisiaj 273 MB. Dobrze, że w wersji 3 Firefoxa w końcu udało się poprawić koszmarne memory leaki.
    5. Opera też zeżre tyle pamięci, ile może – jak jej pozwolisz. :) Ustaw sobie cache w ram na automatyczny i zacznij w kolejnych zakładkach otwierać duże tapety. Tyle tylko, że w Operze łatwiej jest rozmiar tego cache kontrolować, a dwa – Opera IMVHO szybciej oddaje pamięć.
    6. Jak można było przy wtyczkach zapomnieć o AdBlock Plus? :-O

    Swoją drogą – też by default z Firefoxa korzystam. Aczkolwiek uważam, że “goły” się do użytku nie nadaje. Albo inaczej – bez kilkunastu rozszerzeń sobie życia nie wyobrażam. Szkoda, że w Operze nie ma tak funkcjonalnego Adblocka.

  2. 16.02.2009 at 15:41

    Radek Jurzysta napisał:

    ad 1. To z tego ze wiem, albo przynajmniej moge latwo sprawdzic czy np. moje dane z formularzy nie leca rownolegle do kogos bazy danych.
    ad 2. “po cholerę się mam tak bawić, skoro w IE działa?” ale CO dziala? Wtyczka?
    ad 6. Tru dat.

Zostaw komentarz






XHTML: możesz używać poniższych znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>